Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
94 posty 67 komentarzy

Jak długo można bezkarnie katować żonę ?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Sprawa p. Doroty Kaźmierskiej.

 

 

Przemoc w rodzinie - jest to temat często poruszany przez media, organizacje rządowe czy pozarządowe, lecz niestety nie sprawia to, że problem przemocy, psychicznej czy fizycznej, zanika. Gdyż na pierwszy rzut oka, niedostrzegalny, jest zamknięty na kilka zamków w wielu domach polskich rodzin, nawet tych zamożnych czy inteligenckich. Może nam się wydawać, że ten problem nas nie dotyczy, jednak nie wolno zapomnieć, że pod drugiej stronie ulicy, może właśnie dochodzi do rodzinnej tragedii.

 

Fundacja LEX NOSTRA postanowiła przyjrzeć się sprawie Pani Doroty Kazimierskiej, ofiary przemocy domowej, która została skazana na 25 lat pozbawienia wolności, rzekomo za zabicie swojego męża, a w rzeczywistości - kata. Czy jest to surowa kara dla ofiary przemocy, którą oskarża się o zabójstwo, nie dysponując niepodważalnymi dowodami? Czy poszlaki i domniemania to wystarczający materiał dowodowy, aby skazać kobietę, która do zarzucanego jej czynu się nie przyznaje ?

 

Dom, rodzina to słowa, które teoretycznie powinny kojarzyć się z azylem, stabilnością i spokojem. Jednak dla Pani Kazimierskiej kojarzą się one z bólem i cierpieniem, gdyż nigdy nie wiedziała czego może się spodziewać, gdy jej mąż wróci z pracy. Zaślepiona miłością skłonna była wybaczyć każdy cios – ten, który sprawił ból fizyczny, ale i ten, który powodował długotrwałe skutki psychiczne.

Pani Dorota Kazimierska znosiła tortury przez kilka lat. Bita, zdradzana i poniżana nie raz próbowała się zbuntować, uciec, wnieść zawiadomienie o przestępstwie, lecz wierzyła w obietnice, że życie ich rodziny się zmieni. Za każdym razem nabierała się na spektakl i rolę, jaką odgrywał jej mąż. Jednak gdy wracał z pracy, często pod wpływem alkoholu, powtarzał ten sam scenariusz.

 

 Najbardziej dotyka nas fakt, że kobieta była zupełnie sama, a każdy krok w stronę wolności, wiązał się z kolejnymi, spotęgowanymi falami agresji. Mężczyzna potrafił wyczuć i uderzyć w każdy, najczulszy punkt swojej ofiary. Dzieci są dla matki całym światem, zatem aby stwarzać pozory kochającej rodziny, kobieta często poddawała się i nie walczyła o siebie z całych sił. Jednak gdy dzieci dorastały, zaczęły rozumieć sceny, których były widzami każdego dnia.

 

W świetle opisywanych zdarzeń, najłatwiej założyć, że Pani Dorota Kazimierska miała motyw i dopuściła się zabójstwa swojego męża w afekcie. To ona znalazła mężczyznę z raną postrzałową głowy, z bliskiej odległości. Te przesłanki mogą wskazywać, że to ona dokonała przestępstwa. Jednak są to jedynie poszlaki, a nie dowody. Na pistolecie męża Pani Kazimierskiej, który nota bene, nie raz był przystawiany kobiecie do skroni, nie odczytano odcisków palców. Co więcej, nie przesłuchano świadków, których zeznania, niewątpliwie miałyby znaczący wpływ na rozstrzygnięcie procesu.

 

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy już na początku śledztwa umniejszał to, co mogłoby wpływać na korzyść Pani Kazimierskiej, z góry przesądzając wyrok skazujący. Kobieta przeszła wiele badań psychologicznych, według źródeł niezależnych, uznana została za osobę o wysokim ilorazie inteligencji, w naturze której nie leży popełnione przestępstwo. Należy wspomnieć również o nieletniej córce, Patrycji, która w obecności pracowników pogotowia oświadczyła, że zabiła swojego ojca, jednak odmówiła składania zeznań. Wymienione aspekty to tylko część wątpliwości, które krążą wokół tej sprawy. Zatem czy zasadny jest najwyższy wymiar kary ?

 

Pani Dorota Kazimierska mówi o swoich doświadczeniach z ogromnym bólem, rana wewnętrzna jeszcze długo będzie się goić. Jednak  szczególną uwagę zwraca na więź, jaka łączy ofiarę przemocy domowej z jej katem. Aby ją przerwać, potrzebna jest nieoceniona odwaga oraz niezłomność. Ale czy wszystkie maltretowane kobiety w Polsce mają w sobie wystarczająco dużo siły, aby raz na zawsze zakończyć tę nierówną walkę ?

Na zadane pytanie, co radziłaby innym kobietom w podobnej sytuacji, Pani Dorota Kazimierska odpowiada: ,,Żeby się spakowały, uciekały jak najdalej od sprawcy i nigdy nie mówiły nikomu gdzie są, bo to jest chyba jedyne wyjście.”

 

Obecnie p. Dorota Kaźmierska przebywa w Zakładzie Karnym w Grudziądzu, gdzie zapracowała na bardzo pozytywne opinie o niej. Po kilku latach kary oraz w świetle nowego materiału dowodowego, kobieta wnioskuje – przy pomocy Kancelarii LEX NOSTRA - o wznowienie postępowania karnego, gdyż w całej tej sprawie, nie tylko mąż Doroty Kazimierskiej stracił życie, ale i ona sama.

 

Maciej Lisowski

Dyrektor Fundacji LEX NOSTRA

           współpraca:

           Monika Kryk – Fundacja LEX NOSTRA

           www.fundacja.lexnostra.pl

 

           rozmowa z p. Dorotą Kaźmierską – nagranie video:

           //www.youtube.com/watch?v=ba99krdM8B4

           

tekst dostępny na stronie Fundacji LEX NOSTRA:

           //fundacja.lexnostra.pl/index.php/component/content/article/32-interwencje/123-jak-dugo-mona-bezkarnie-katowa-on-sprawa-doroty-kamierskiej

KOMENTARZE

  • DOBRZE ZE OPUBLIKOWALISCIE TEN TEKST - DZIEKUJE
    Przemoc wobec kobiet w Polsce jest nadal straszliwa.

    To musi sie skonczyc - to tchorzliwe, haniebne, niemeskie znecanie sie nad kobietami - zonami, dziewczynami, itp.

    Jestem za uniewinnianiem albo bardzo lekkimi karami dla tych nieszczesnych kobiet, ktore doprowadzone do ostatecznosci zranily albo nawet zabily swego kata.

    Facet , ktory zneca sie nad kobieta, to godny pogardy tchorz i psychol, nie mezczyzna.

    Osobiscie jestem za kara smierci dla takich.
  • Co to za idiotyzmy powypisywał Autor tego powyżej, cyt.
    "Pani Dorota Kazimierska mówi o swoich doświadczeniach z ogromnym bólem, rana wewnętrzna jeszcze długo będzie się goić. Jednak szczególną uwagę zwraca na więź, jaka łączy ofiarę przemocy domowej z jej katem."

    Mój komentarz:
    - ranę to miał jej mąż, w czaszce i już mu się raczej nie zagoi
    - nazywanie kogoś, kto pił i zdradził (jeśli to prawda bo ja w to nie wierzę) katem w przypadku gdy to ta osobniczka go zabiła śmierdzi hipokryzją do samego Nieba
    - ktoś, kto nie wie, co potrafią robić kobiety ze swoimi mężami to w ogóle nie zrozumie, o czym tu napisałem.

    Na początek proponuję lekturę książki autorstwa Pawła Śląskiego pt. Hieny, modliszki, czarne wdowy czyli jak kobiety zabiją. Po lekturze można będzie porozmawiać,
    Szczęść Boże
  • @Pan Marky 01:08:12
    "Facet , ktory zneca sie nad kobieta, to godny pogardy tchorz i psychol, nie mezczyzna."

    A widział szanowny Pan to znęcanie? Bo ja nie widziałem. Osobiście widziałem inne znęcanie - nad mężczyznami aż do ich fizycznej likwidacji włącznie (głównie w psychiatrykach i więzieniach). Jakby tego było mało to jeszcze "Osobiscie jestem za kara smierci dla takich."

    Pan się tak w ogóle to dobrze czuje?

    Życzę opamiętania i Szczęść Boże dla Pana
  • @panMarek 01:44:54 NIECH PAN WYLUZUJE, PANIE MARKU
    Wypowiedzialem sie tu przeciwko facetom-psycholom, katujacym sadystycznie swoje zony, kochanki, itp., nie przeciwko wszystkim facetom, wlaczajac tych, ktorych gnebia partnerki-psychopatki.

    Jasne, ze kobiety tez gnebia i maltertuja mezczyzn, szczegolnie psychicznie, np. wykorzystujac do tego celu wspolne dzieci, lub podpuszczajac na nich innych.

    Jestem tez za kara smierci dla takich. Pisze to powaznie.

    Panie Marku, czy panska ocena stosunkow mesko-damskich nie jest jednostronna? Moze jest tez nazbyt subiektywna?

    Czy mieszka pan w Polsce, a jesli tak, czy wie pan jak bestialsko liczni faceci traktuja tu swoje kobiety?
  • @Pan Marky 01:08:12
    Brednia feministyczna obrażająca logikę !
    Brutalna przemoc proszę Pana jest odrażająca w obie strony. Pana teza o skrzywdzonych kobietach to medialna presja FEMINIZMU. Fakt jest bowiem taki, że mężczyxni co najmniej nie rzadziej znoszą znęcanie, zwłaszcza psychiczne, bywa i fizyczne. Jednak w zwyczaju mają nie zgłaszanie tego na policję ani do prokuratury - i dobrze. Kobiety też, podobnie jak faceci maja instytucje rozwodu !!!!!!!!!!!
    Dziwnym trafem te pomówienia o znęcanie (abstrahuje od opisanego przykładu) pojawiaja się wokół spraw rozwodowych - chodzi o przejecie majątku (bez sprawy o podział), o zemstę, o satysfakcje gacha, o przyznanie dzieci itd itp. !!!
    Modne stalo sie pomawianie o znęcanie psychiczne bo jak to udowodnic, a fizyczne na słowo, bez chocby 1 obdukcji. Niestety feminizm powoduje, że facet po oszkalowaniu - ze złamaniem zasady prawa rzymskiego o tym, ze na powodzie ciąży ciężar dowodu (nagminnie łamany) - musi dowodzić, ze nie jest wielbłądem ! A to jest (i wiem jako wykształcony w tej dziedzinie), niemozliwe z powodu zasad logiki, w najlepszym razie bardzo trudne. Prosze bronic się przed zarzutem, ze ja pomawiam Pana o bycie szpiegiem, pedofilem itp.? Niemozliwe!!! A kobiety to robią, wokół rozwodu cwaniary pomawiają już nie tylko o znecanie ale nawet o pedofilie. I ulega Pan naiwnie tej samej medialnej propagandzie feministycznej, z której wynika, ze co 2 lub 3 nasz sasiad to pedofil lub znęca sie fizycznie i psychicznie.
    A faceci, zdradzani, upokarzani, wrabiani, cierpią po cichu, "lecząc sie" alkoholem lub w inny sposób, niemal nigdy nie zgłaszając tego. Stąd takie wrażenie-iluzja statystyczna!!! I Pan tego zwyczajnie nie rozumie.
    rację ma "panMarek", który Panu napisał.
    Czy woybraza sobie ktos by facet z takim zarzutem jak matka "Madzi" był na wolnosci, celebrycił, tanczył na rurze? NIE, SIEDZIAŁBY AZ MIŁO I BYŁBY SKAZANY NA INFAMIE I WSZELKI OSTRACYZM!
    A jak Pan wątpi do czego zdolne sa kobiety prosze obejrzeć chocby to 1 z tysięcy dramatów facetów wrobionych i pomówionych:
    http://www.stopmanipulacji.org.pl/?page_id=17
  • @panMarek 01:44:54
    100% racji.
    W takie statystyki wierza jedynie Ci którzy nie rozumieją istoty problemu, oszustw Freuda, żerującego na nim feminizmu i ideologii New Age.
    Realne znecania są obrzydliwe, ale dotycza obu stron, tylko w najgorszej sytuacji prawnej i medialnej są faceci.
    Ale naiwnych nie sieją, sami się rodza.
    Pozdrawiam.
  • @panMarek 01:33:30
    Przykro mi, że miał Pan najwyraźniej podobnie traumatyczne przejścia jak p. Dorota. Jednak ona nie generalizuje innych mężczyzn i nie wykazuje w stosunku do nich agresji słownej. Oczywiście - przemoc w rodzinie działa w obie strony, ale w tym przypadku zajęliśmy się tematem p. Doroty. Jeśli się Pan do nas zgłosi możemy zająć się również - pod względem prawnym - Pana problemami. Szczęść Boże !
  • @Poszkodowany 07:43:32
    RE: Brednia feministyczna obrażająca logikę !

    --- Co konkjretnie jest ta "brednia feministyczna obrazajaca logike"?

    RE: Brutalna przemoc proszę Pana jest odrażająca w obie strony.

    --- Dlaczego pan mnie o tym informuje? Czy ja twierdze, ze jest inaczej? Gdzie?

    RE: Pana teza o skrzywdzonych kobietach to medialna presja FEMINIZMU.

    --- Wiec ja mam jakas teze o kobietach? Jaka? Wiec wedlug pana ta moja rzekoma teza jest "presja femin izmu"? Prosze udowodnic, ze jest.Potrafi pan?

    RE: Fakt jest bowiem taki, że mężczyxni co najmniej nie rzadziej znoszą znęcanie, zwłaszcza psychiczne, bywa i fizyczne.

    --- Czy twierdzi pan, ze ja twierdze inaczej? Gdzie?

    Wiec twierdzi pan, ze kobiety regularnie katujace sadystycznie mezczyzn zdarzaja sie rownie czesto co mezczytzni regularnie katujacy kobiety? Jakies dowody w tej sprawie? Potrafi je pan podac?
  • proces poszlakowy i najwyższy wymiar?
    a do tego bita wielokrotnie żona przez męża i sąd nie znalazł żadnej przesłanki na zmniejszenie wyroku? Skandal! Trzeba także zbadać sprawę zabójstwa Daniela Jaźwińskiego w sklepie "Ultimo" w warszawskim Śródmieściu w grudniu 1997. Czy posadzona pani jest istotnie morderczynią?
  • @Mirnal 22:28:11
    Facet zabił jadąc samochodem po pijaku zabił dwie kobiety i dwoje ich dzieci. Dostał 10 lat bo się przyznał do winy. Sam jest na wózku inwalidzkim.
    Wniosek , napić się z mężem wódki położyć go na ziemi i pojeżdzić na nim samochodem. Przyznać się do winy, wyrazić skruchę.
    Wyrok , w zawiasach i jest ok.
    A jednak kobieta pani Dorota tego nie uczyniła... Dlatego dostała 25 lat.
    Ja tutaj czegoś nie rozumiem.
  • @kanton 05:23:51
    Na Discovery pokazano babeczkę, która jechała z 4 kolegami i wypadła z trasy - oni zginęli a ona przeżyła. Nie przyznała się, że prowadziła a była pijana, lecz zbadali odciski na poduszce (ślina, szminka itp). Ile dostała? 4 lata i to w USA. Jeśli p. Dorota przeszła wspomniane piekło, to obrońca i sędzia dali d., bo przecież prawo w takiej sytuacji traktuje takie zabójstwo jako obronę konieczną i dostać powinna góra 2-4 lata lub uniewinnienie nawet.
  • @Mirnal 12:29:05
    To są nasze dziadowskie sądy, prokuratury, policja. Wszystko nadaje się na zwałkę. Na przemiał. Nic w tym kraju nie funkcjonuje prawidłowo.
    Totalna dziadowszczyzna. Pozdrawiam.
  • Odp. brzmi:
    do końca życia. Swojego lub żony. Przy czym żona, jako sprzęt domowy jest zawsze i wyłącznie winna. Zwł. w kulturze "poddania mężowi" (o drugiej stronie tego medalu "miłujcie żony" się z uporem zapomina).
    Do tego model wychowywania dziewczynek na bezwolne ciapy bez własnej woli i poczucia własnej wartości (a jeszcze nazywanie tego pobożnością!).
    Pomocy oczywiście nie ma. I nie będzie. Ani z prawa, ani z lewa.
    Kobiety - brońcie swej godności. ZANIM dojdzie do ekstremów.
  • @Pan Marky 01:08:12
    Nie kara śmierci, tylko ułatwienie przy separacji (także w kodeksie kanonicznym!!!), podział majątku i wywalenie go z domu, żeby baba mogła się w spokoju zająć wychowywaniem dzieci.
  • @Pan Marky 01:08:12
    Popieram poza karą smierci.
    zycia nie dajemy to nie mamy prawo zabierac tego daru.
    ludzie z natury sa dobrzy, ale ich uczynki sa zle..

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930